Popołudnie z hip-hopem

Hip hop nie tworzy barier i nie wyznacza granic.
W dzisiejszym trudnym, zabieganym życiu pozwala dostrzec obok drugiego człowieka – jego potrzeby, ambicje czy marzenia.

Hip-hop pojawił się na początku lat 70-tych w afroamerykańskich społecznościach Stanów Zjednoczonych, od lat 80-tych jest popularny na całym świecie. Młodzi ludzie uznawali rymowanie za najlepszy sposób na wyładowanie frustracji i wyrażenie własnych emocji i buntu przeciw otaczającemu ich światu. Nazwa hip-hop jest kombinacją dwóch slangowych określeń- „hip“ znaczącego „teraźniejszy“, „obecny“ i „hop“ oznaczający specyficzny styl poruszania się.
Hip-hop to muzyka, kultura, ideologia, sposób bycia i myślenia, sposób na spędzanie wolnego czasu, a nawet całego życia. Jednak hip-hop to nie tylko walka i bunt, osiedlowa ławka czy brudne podwórko to także kultura spontaniczna, żywiołowa i skłonna do refleksji. Hip hop nie tworzy barier i nie wyznacza granic. W dzisiejszym trudnym, zabieganym życiu pozwala dostrzec obok drugiego człowieka – jego potrzeby, ambicje czy marzenia.

Bobek BZR jest 21 letnim raperem z Przemyśla. BZR – Bracia Zawsze Razem to jest On i Jego muzyka. To są Przyjaciele, z którymi przebywa na co dzień i Ziomki, z którymi robi rap. Jeśli chodzi o przemyski rap to Bobek jest jednym z najlepszych. Jego muzyka to serce miasta. Nagrywa mniej więcej od 6 lat, ma na koncie sporo koncertów w rodzinnym mieście jak i poza nim.

10 listopada Bobek, Kazen i Przyjaciele gościli z koncertem w naszej placówce. Na koncercie obok naszych wychowanków bawili się wychowankowie z Domu Dziecka „Nasza chata“ z Ostrowa. Starsi chłopcy muzykę Bobka już znali, a młodsi dopiero ją odkryli więc koncert został przyjęty entuzjastycznie, odbywał się w przyjemnej atmosferze. Starsi chłopcy przyznali, że muzyka Bobka jest przekazem, to co śpiewa ma dla młodych ludzi ogromne znaczenie gdyż wskazuje na kierunki w życiu, każe coś przemyśleć nim się to zrobi. Najważniejszym momentem obok muzyki było przybicie z Bobkiem „graby“ co wywołało uśmiech na każdej dziecięcej twarzy i każdy mógł poczuć się Jego ziomkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *