Nasi chłopcy

W NASZYM DOMKU MIESZKAJĄ TERAZ SAMI CHŁOPCY W WIEKU OD 8 DO PRAWIE ….18 LAT.

Młodsi to fajne chłopaki, czasem wielkie rozrabiaki. Dyżury chętnie zrobią, zwłaszcza, jak skusi się ich cukiereczkiem nagrodą. Lekcje chętnie odrabiają, tylko czasem narzekają, że za dużo im zadają. Wszyscy z szybkością młodej pantery rzucają się na komputery.

Starsi chłopcy tym się chlubią, ze do szkoły chodzić nie lubią. Może myślą, że życie to bajka bo biegają w butach „najka“.
Tylko Piotr codziennie z rana do szkoły idzie z przekonania, że nic nie spada z nieba i uczyć się trzeba. I chociaż nie nosi spodni w kancik, to i tak niezły z niego pedancik.

Abul chłopak jest morowy, język polski łatwo wchodzi mu do głowy. W telewizji najczęściej ogląda sport i każdy serial, choć robi zawsze porządki ma w pokoju swój swojski „normal”.

Nasz Oliwierek krucha istotka, jasna czuprynka, błękitne oczka, solidnie trenuje, bo wie, że warto, chce zostać kiedyś nowym „ Ronaldo“. Lecz chociaż piłkę mocno kopie w górę w zeszytach pisze jak kura pazurem.

Nasz Igorek z chęcią zjada obiadek i podwieczorek, a że je za dwóch ma wspaniały brzuch. Potrafi ładnie czytać i porządek ma w zeszytach.

Jego brat Gabryś czytać nie lubi, za to chodzi i marudzi, że się nudzi. Pokazał wszystkim, że nie jest gapą, zasłynął narysowaną na ścianie mapą.

Pawełek to nasz „Bob Budowniczy“, wciąż wymyśla dziwne rzeczy, zawzięcie buduje i majsterkuje, z patyka i sznurka coś wyczaruje i się dobrze wtedy czuje.

Najmłodszy Kuba to beniaminek, jest specjalistą od śmiesznych minek. Nikt nigdy nie wie jak się zachowa- będzie wesoły albo się schowa. I wtedy trudno znaleźć Kubusia, bo w swej kryjówce siedzi jak trusia.

Boguś sprytny to zawadiaka, ma wsparcie Tomka, młodszego brata. Matematykę bardzo lubi ale w historii trochę się gubi. Dla Tomka matma to też jest pestka ale pisanie….to inna kwestia. Zawsze wieczorem w swoim pokoju stają dzielnie do boju. I toczą zacięte walki na poduszki lub wcinają ukradkiem ciastka i paluszki.

I tacy to są artyści- indywidualiści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *